this site the web
"Wszystko stygnie: zupka z muszek na wieczornej rosie,
Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie,
Motyl z rożna, przyprawiony gęstym cieniem z lasku,
A na deser - tort z wietrzyka w księżycowym blasku."
Julian Tuwim
image
image
image
image
image
image
image
image
image
image
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty

Rolady z kurczaka z czosnkowym beszamelem



Czekając na prawdziwą ciepłą wiosnę znowu tęsknię za Hiszpanią... oglądam więc hiszpańskie programy kulinarne i z radością wprowadzam w życie co ciekawsze pomysły. Oto jeden z nich (szczęśliwie nie musiałam go specjalnie adaptować do naszych składników ;-))
Cały przepis wydaje się pracochłonny, ale zapewniam Was, tylko tak strasznie wygląda. Dla tego smaku naprawdę warto!

Roladki z kurczaka z czosnkowym beszamelem
4 porcje

Czas przygotowania: 30 minut
Czas pieczenia: 35 minut

Składniki:
4 piersi z kurczaka
bakłażan
cukinia
cebula
papryka czerwona
papryka żółta
puszka pomidorów
2 ząbki czosnku
2 łyżki mąki
2 szklanki mleka
oliwa, ocet winny
sól, pieprz, gałka muszkatołowa

1. Kroimy warzywa w kostkę, pomidory odsądzamy i także kroimy. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, szklimy na niej cebulę, następnie dodajemy papryki. Kiedy trochę zmiękną (ok. 5 minut) dodajemy bakłażana i cukinię, a po kolejnych 2 minutach pokrojone pomidory. Dusimy 15 minut, mieszając co jakiś czas.

2. Piersi z kurczaka otwieramy tak, aby uzyskać dość duży i cienki filet. Można to zrobić nacinając przez środek do ok. 2/3 głębokości i otwierając ją jak książkę, a następnie każdy z grubych wciąż boków nacinamy od środka kładąc nóż równolegle do deski. Rozłożony filet może być dziurawy ;-)

3. Na rozłożone mięso dajemy połowę warzyw (na każdym filecie powinno wylądować ich sporo) i zawijamy. Gotowe rolady (niczym nie związane) układamy w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym oliwą, doprawiamy i skrapiamy octem winnym. Pieczemy 35 minut w 180 stopniach.

4. W rondelku przygotowujemy sos: na rozgrzaną oliwę wrzucamy czosnek, kiedy się zrumieni wsypujemy mąkę i mocno mieszamy. Wlewamy mleko, wsypujemy świeżo startą gałkę muszkatołową i mieszamy, aż się zagotuje, a następnie na małym ogniu (wciąż mieszając) aż zgęstnieje. Na koniec wlewamy do niego sos spod roladek.

5. Podajemy rolady pokrojone w plastry, polane sosem, z dodatkeim duszonych warzyw i posypane pietruszką. Fantastyczne!


Penne z brokułem i niebieskim serem


Za pierwszym razem powstał, bo nie chciałam wyrzucać resztek ugotowanego brokuła i nie bardzo miałam pomysł co z nim zrobić... Okazał się domowym hitem :-) Uwielbiam takie niespodzianki!

Penne z brokułem i niebieskim serem (2 porcje)

Czas przygotowania: 5 minut
Czas gotowania: 10 minut

Składniki:
garść brokuła surowego lub ugotowanego na parze
50g niebieskiego sera (polecam Bleu d'Auvernie)
3 łyżki śmietany 18%
oliwa czosnkowa
parmezan, biały pieprz
makaron (160g)

1. Makaron przygotowujemy wg opakowania.
2. Na patelni rozgrzewamy oliwę czosnkową, rozdzielamy różyczki brokuła na małe kawałeczki, wrzucamy na rozgrzany tłuszcz. Jeśli brokuł jest suorwy, smażymy go ok. 5-7 minut (zależy od kawałków), jeśli ugotowany - odpowiednio krócej. Rozdrabniamy ser, wrzucamy do brokuła, kiedy się rozpuści dodajemy śmietanę. Doprowadzamy do wrzenia i wyłączamy, doprawiamy pieprzem.
3. Zahartowany i odcedzony makaron wrzucamy do sosu, mieszamy, podajemy posypany parmezanem. Pycha!

Cannelloni ze szpinakiem i cielęciną


...czyli jak wykorzystać resztkę pieczeni cielęcej :-)
Z wykorzystaniem tego, co akurat miałam w lodówce, wyjątkiem był szpinak, którego się trochę musiałam naszukać, bo niestety w moim sklepie z początkiem stycznia jakoś pusto było wśród warzyw. W ten sam sposób można wykorzystać pieczony drób lub schab, bryndza da się zastąpić fetą albo ricottą, przy czym w przypadku tej ostatniej farsz trzeba będzie mocniej dosolić. 

Cannelloni ze szpinakiem i cielęciną
3 porcje

Czas przygotowania: 25 minut
Czas pieczenia: 30 minut

Składniki:
cannelloni (u mnie wyszło 12 rurek)
200g pieczeni cielęcej
300g świeżego szpinaku
średnia cebula
ząbek czosnku
80g bryndzy
jajko
sól, pieprz, gałka muszkatołowa, oliwa

Sos beszamelowy:
3 łyżki masła
3 łyżki mąki
szklanka mleka
biały pieprz, gałka muszkatołowa

parmezan

1. Szpinak płuczemy i wrzucamy do garnka, podgrzewamy na małym ogniu, aż się spoci i straci 2/3 objętości. Cebulę szatkujemy i szklimy na oliwie.
2. Mięso mielimy w malakserze, dodajemy zeszkloną cebulkę, wyciśnięty ząbek czosnku, szpinak, ser i jajko. Mieszamy i doprawiamy.
3. Makaron gotujemy w osolonej wodzie 5-6 minut (nawet jeśli na opakowaniu jest informacja, że nie wymaga wstępnego gotowania, w ten sposób mamy pewność, że nie będzie wysuszony po upieczeniu). Przelewamy zimną wodą i nadziewamy rurki farszem, układając w naczyniu do zapiekania.
4. Przygotowujemy beszamel: rozpuszczamy masło, wsypujemy mąkę i do jednolitej, gotującej się masy wlewamy powoli mleko, ciągle mieszając. Kiedy uzyskamy gęsty sos, który da się wylać na makaron, doprawiamy go gałką i pieprzem, polewamy rurki i równo rozsmarowujemy w naczyniu tak, alby pokrywał cały makaron. Posypujemy obficie parmezanem i pieczemy ok. 30 minut (lub do zrumienienia) w 190 stopniach (termoobieg + grzanie od góry).


Fajitas i guacamole


Kolorowo pozytywne, w sam raz na jesienne szarości.

Fajitas 
dla 2 osób
(6 zawiniątek z tortilli)

Czas przygotowania: 10 minut
Czas smażenia/grillowania: 50 minut
Czas marynowania mięsa: 1h

Fajitas:
300g polędwicy wołowej
3 papryki w różnych kolorach
cebula
6 placków tortilli
śmietana 18-22%
guacamole
marynata: 1/3 szklanki oleju, 4 łyżki sosu sojowego, 2 ząbki czosnku, liście kolendry, odrobina chilli i kuminu

Guacamole:
dojrzałe awokado, pół pomidora, pół cebuli, ząbek czosnku, sok z połowy cytryny, sól, pieprz, chilli, liście kolendry


1. Mieszamy składniki marynaty (czosnek drobno kroimy) i marynujemy mięso pokrojone w paski przez godzinę. Paprykę kroimy w paski, a cebulę w piórka.
2. Awokado rozgniatamy widelcem lub, jeśli jest mniej dojrzałe, w blenderze. Dodajemy sok z cytryny, wyciśnięty ząbek czosnku i przyprawy. Można też dodać łyżkę oliwy - sos będzie bardziej gładki. Cebulę kroimy w drobną kostkę, pomidora parzymy, obieramy ze skórki i także drobno kroimy, pozbywając się przy okazji pestek i zbędnego soku. Wrzucamy wraz z cebulą do awokado i delikatnie mieszamy. Do zasu podania przechowujemy w lodówce.
3. Rozgrzewamy mocno patelnię grillową (u mnie zaszczyt pełni żeliwna patelnia do naleśników) podgrzewamy na niej tortille po minucie każdą, przykrywamy je ściereczką, żeby nie wystygły.
4. Po tortillach krótko grillujemy warzywa, a następnie mięso odsączone z marynaty. Podajemy na osobnych talerzach, aby każdy mógł dobierać składniki w dowolnych ilościach.
5. Placek tortilli smarujemy guacamole, układamy kawałki wołowiny, cebuli i papryki, skrapiamy śmietaną i zawijamy. I zjadamy!

Makaron z suszonymi pomidorami i kurczakiem w sosie śmietanowym


Jedna z moich ulubionych wersji pasty, wśród sosów na bazie śmietany w mojej kuchni konkuruje tylko z wersją z tuńczykiem i łososiem. Jak to makaron - przyrządza się go szybko, łatwo i smakuje zaskakująco dobrze, niewspółmiernie do włożonej pracy.

Makaron z suszonymi pomidorami i kurczakiem w sosie śmietanowym
2 porcje

Czas przygotowania: 15 minut

Składniki:
150g makaronu typu penne, farfalle lub fusilli
pierś z kurczaka
5-6 pomidorów suszonych
1 dojrzały świeży pomidor lub kilka koktajlowych
pół kubeczka śmietany 12-18%
2 ząbki czosnku
sól, pieprz
2-3 łyżki oliwy spod suszonych pomidorów
parmezan do posypania

1. Kurczaka kroimy w kostkę, osypujemy solą i pieprzem. Suszone pomidory kroimy w wąskie paski, świeżego pomidora pozbawiamy nasion, a miąższ kroimy w kostkę. Jeśli mamy pomidory koktajlowe wystarczy je przekroić na połówki i zostawić z nasionami. Czosnek obieramy i siekamy lub przygotowujemy do wyciśnięcia przez praskę.
2. Na patelni rozgrzewamy oliwę, kurczaka osuszany ręcznikiem papierowym (suchy się zrumieni, a mokry puści sok i zacznie się gotować) i wrzucamy na rozgrzany tłuszcz, smażymy do zrumienienia. Nastawiamy makaron.
3. Do lekko zrumienionego kurczaka dodajemy czosnek i suszone pomidory, mieszamy, a po minucie lub dwóch wlewamy śmietanę. Doprowadzamy do wrzenia, doprawiamy, wrzucamy pokrojonego świeżego pomidora i wyłączamy.
4. Ugotowany makaron odcedzamy, wrzucamy do sosu i mieszamy, po czym przekładamy na talerze, posypujemy startym parmezanem i świeżo mielonym pieprzem. 



Nadziewane kalmary i papryki


Kalmary są niezwykle wdzięcznym produktem do nadziewania. Szukając na hiszpańskich stronach pomysłów na nadzienie odnalazłam kilkadziesiąt wersji, uznałam więc, że zrobię po swojemu i zobaczymy jak wyjdzie. Wyszło co najmniej nieźle :-)
Moje kalmary były niestety z mrożonki, w związku z czym po pierwsze było ich niedużo (i wspomogłam się paprykami), a po drugie były to same tuby, więc nadzienie było zupełnie kombinowane.

Kalmary i papryczki nadziewane
2 porcje

Czas przygotowania: 30 minut
Czas pieczenia: 40 minut

Składniki:
3 tuby kalmarów
3 papryki
puszka pomidorów
150g mielonej cielęciny
1/3 szklanki ryżu arborio
0,75l wywaru warzywnego lub rybnego
4 ząbki czosnku
gruby szczypior
pół papryczki chilli
sól, pieprz
pół cytryny
oliwa
zielona pietruszka do posypania

1. Kalmary rozmrażamy, płuczemy i nacieramy sokiem z cytryny. Wyciśniętą cytrynę kroimy na trzy części i wkładamy po kawałku do każdej tuby. Nastawiamy piekarnik na 190 stopni.
2. Czosnek i chilli siekamy, szczypior i jedną paprykę kroimy w kostkę, cielęcinę rozdrabniamy.  Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy chilli, czosnek i szczypior i mocno mieszamy, żeby się nie zrumieniły, ale zostawiły aromat. Następnie dodajemy mięso i smażymy razem. Po 5 minutach dodajemy paprykę i pomidory z puszki, mieszamy, doprowadzamy do wrzenia. Wsypujemy ryż i wlewamy szklankę rosołu. Gotujemy przez 10 minut na małym/średnim ogniu, można od czasu do czasu zamieszać, ale nie jest to konieczne. Trzeba tylko dopilnować, żeby się nie przypaliło. Następnie doprawiamy do smaku - proponuję smakować sam sos, ponieważ ryż jest jeszcze twardy.
3. Pozostałe papryki myjemy, wycinamy gniazda nasienne i solimy w środku. Wyjmujemy cytryny z kalmarów. Tuby osuszamy i nadziewamy, pozostałe nadzienie wykorzystujemy do wypełnienia papryk. Układamy je razem w żaroodpornym naczyniu, raczej głębokim (papryki możemy ustawić pionowo) i zalewamy pozostałym wywarem. Nie musi on przykrywać papryk ani kalmarów.
4. Pieczemy 40 minut, podajemy pokrojone - papryki na pół, kalmary na grube plastry, polane sosem i posypane pietruszką.

Pierogi z jagodami


Znów pierogi! Ale latem ciężko sobie odpuścić - mimo, że wymagają odrobiny cierpliwości, to jedyny czas kiedy pierogi z jagodami tak smakują. Z mrożonych jagód to już nie to samo :-)


Pierogi z jagodami
Dwie porcje (w sumie ok. 40 pierogów)

Czas przygotowania: 30 minut
Czas gotowania: 5 minut

Ciasto:
1 szkanka i 1 łyżka mąki
0,5 łyżeczki soli
0,5 szklanki wrzątku
łyżeczka oleju słonecznikowego
pół rozbełtanego jajko (można dodać samo żółtko)

Farsz:
20dag jagód
2 łyżki bułki tartej lub kaszy manny
1/3 szklanki cukru

Dodatki:
śmietana, cukier, cynamon

1. Mąkę przesiać z solą na stolnicę, zrobić wgłębienie, wlać wrzątek i zagnieść lekko nożem, aby mąka wchłonęła wodę. Zostawić na 15 minut, aż lekko ostygnie i da się zagniatać dłonią. Po tym czasie dodać jajko i olej, zagnieść gładkie ciasto i przykryć, żeby nie wysychało.
2. Jagody dokładnie i delikatnie wypłukać, wysuszyć na ręczniku papierowym, wymieszać z bułką tartą i cukrem.
3. Ciasto podzieić na 2 lub 3 części (zależy od wielkości stolnicy), rozwałkować do 2mm, tylko trochę podsypując mąką. Dobrze, żeby z jednej strony ciasto było trochę bardziej lepkie - łątwiej będzie się sklejać.
4. Wycinamy krążki szklanką, nakładamy po łyżeczce jagód z cukrem i bułką i sklejamy. Układamy na omączonej desce lub tacy, przykryte ściereczką. Ważne, aby jak najkrócej stały gotowe i surowe, bo ciasto wigotnieje od farszu i pierogi zaczynają się przyklejać do siebie podłoża.
5. Gotujemy w lekko osolonej wodzie przez 2-3 minuty od wrzucenia (jeśli ciasto ejst barzdiej twarde, a pierogi grubsze czas trzeba wydłużyć). Podajemy ze śmietaną i cukrem, mogą być także posypane cynamonem.

Pierogi z kurkami


Kilka lat temu we wsi Zdory na Mazurach miałam okazję spróbować pierogów z kurkami. Były genialnie pyszne, niebezpiecznie zbliżając się do ideału - ruskich w wykonaniu Babci. W tym roku przejeżdżając w pobliżu tej miejscowości zboczyliśmy z drogi, żeby odnaleźć ten smak, niestety pierogów nie było. Od miesiąca nie mogę przestać o nich myśleć, tak więc wczoraj zaopatrzyłam się w kurki i pod nieobecność Męża (żeby nie widział ewentualnej porażki) postanowiłam spróbować stworzyć coś podobnego. Moje oczywiście są dalekie od ideału, ale tak to już jest ze smakami we wspomnieniach... Mimo to strasznie nam smakowały. I jak widać na jednym ze zdjęć - zainteresowały także Gingera :-)

Jako, ze jest to mój pierwszy przepis na pierogi na blogu, jest to bardzo dokładna instrukcja głównie dla tych, którym z pierogami nie wychodzi bądź nie mieli odwagi spróbować. Dla tych z Was, którzy mają te sztukę opanowaną do perfekcji polecam punkty 2 i 3 - czyli farsz.


Pierogi z kurkami
dwie porcje (w sumie 30-35 pierogów)

Czas przygotowania: 40 minut
Czas gotowania: 5 minut

Ciasto:
1 szkanka i 1 łyżka mąki
0,5 łyżeczki soli
0,5 szklanki wrzątku
łyżeczka oleju słonecznikowego
pół rozbełtanego jajko (można dodać samo żółtko)

Farsz:
250g kurek
młoda cebula ze szczypiorem
(jeśli jest malutka można użyć dwie)
ząbek czosnku
łyżka oliwy
łyżka masła
sól, pieprz, papryka słodka (w proszku)
2 łyżki bułki tartej

Dodatki:
śmietana, koperek

1. Mąkę przesiewamy na blat, dodajemy sól , na środku robimy wgłębienie i wlewamy powoli wrzątek mieszając go z mąką (np. nożem). Kiedy mąka wsiąknie wodę dajemy jej napęcznieć i ostygnąć - ok. 15 minut.

2. W tym czasie dokładnie płuczemy kurki pod bieżącą, zimną wodą, osuszamy na ręczniku papierowym. Cebulę obieramy z zewnętrznej łuski i kroimy w drobną kostkę. Obieramy czosnek i kroimy szczypior oraz największe grzyby.
3. W rondlu rozgrzewamy oliwę z masłem, wrzucamy cebulę. Kiedy jest już szklista wrzucamy kurki, mieszamy i dusimy pod przykryciem ok. 5 minut. Następnie odkrywamy, odparowujemy i dodajemy szczypiorek, rozgnieciony czosnek, sól, pieprz i paprykę. Kiedy sos odparuje wyłączamy grzyby, miksujemy NIEDOKŁADNIE blenderem - chodzi o to, by farsz był w małych kawałkach, a nie kremowy. Dodajemy bułkę tartą, mieszamy i studzimy.

4. Do sparzonej mąki dodajemy olej i rozbełtane jajko, zagniatamy wilgotne i elastyczne ciasto. Można dosypać mąki, żeby nei przyklejało się do rąk, ale ważne jest, żeby nie było jej za dużo - ciasto straci swoją miękkość i sprężystość.
5. Ciasto dzielimy na dwie części, półowę przykrywamy miską, podczas gdy drugą część wałkujemy na cienki placek, podsypując w razie przyklejania się ciasta. Z cienkiego placka (2-3 mm) wycinamy szklanką kółka. Na bardziej wilgotną stronę kółek nakładamy po łyżeczce farszu i sklejamy pierogi. Obtaczamy lekko w mące (żeby się nie przykleiły do siebie, deski lub szmatki), odkładamy na deskę i przykrywamy ściereczką.
6. Gotujemy w osolonym wrzątku aż wypłyną i jeszcze 1-2 minuty. Nie dłużej. Podajemy polane śmeitaną i posypane obficie koperkiem. Genialne :D





Na upalne dni


Często latem nie mam ochoty jeść w ogóle w ciągu dnia, upał sprawia, że nie czuję takiej potrzeby. Ale micha kremowego chłodniku to jest idealne orzeźwienie i fantastyczny posiłek, który dostarcza sporo witamin, trochę białka i tłuszczu. 
I ma piękny kolor :D  

Domowy chłodnik

Czas przygotowania: 20 minut
Czas chłodzenia: 2h

Składniki:
2 pęczki botwinki (najlepiej jeden drobny i jeden z dużymi burakami)
3 kiszone ogórki
3 świeże ogórki gruntowe
pęczek koperku
pęczek grubego szczypioru lub drobnej dymki
koncentrat barszczu
0,5l  kefiru
duży jogurt naturalny
duża śmietana (12 lub 18%)
sól, pieprz, czosnek (1-2 ząbki - do smaku)

1. Botwinkę dokładnie płuczemy, wyrzucamy zwiędnięte liście, buraki obieramy.
2. Buraki kroimy w cienkie plasterki, wrzucamy do garnka i zalewamy wodą (ok. 1-1,5l), doprowadzamy do wrzenia i gotujemy ok. 15 minut - aż trochę zmiękną.
3. Myjemy dokładnie ogórki, lekko opłukujemy także te kiszone. Nieobrane kroimy na plasterki. Botwinkę, koperek i szczypior także drobno kroimy.
4. Do buraków wrzucamy ogórki i gotujemy razem nie dłużej niż 3-5 minut. Wyłączamy zupę i dodajemy pozostałą zieleninę (część koperku zostawiamy do ozdoby). Wlewamy koncentrat i mieszając łączymy z kefirem, jogurtem i śmietaną. Na koniec doprawiamy solą, pieprzem i czosnkiem. 
5. Chłodzimy do temperatury pokojowej (np. wstawiając odkryty garnek do zimnej wody i kilkakrotnie ją zmieniając), a następnie wstawiamy do lodówki na minimum 2h. Chłodnik spokojnie może postać 2-3 dni.


Stek z roquefortem + szpinak po katalońsku


Dwa dania, odrębne, ale świetnie się ze sobą komponujące. Sposób przyrządzenia szpinaku jest typowy dla Katalonii (północno-wschodniego regionu Hiszpanii), trochę słodyczy owoców, trochę wina... Stek natomiast potraktowałam Roquefortem, czym męża najpierw zaskoczyłam, a później zachwyciłam. Miło :-) Pomysł od mojej zupełnie niekulinarnej muzy, która roqueforta kazała sobie dodawać do hamburgerów, ale o tym innym razem ;)



Stek z roquefortem i szpinak po katalońsku
2 porcje

Czas przygotowania: 15 minut

Steki:
2 steki z polędwicy wołowej, ok. 200-250g każdy
30g sera roquefort lub gorgonzola
łyżka oliwy z oliwek
łyżka oleju słonecznikowego
kilka listków szałwii
gałązka rozmarynu

Szpinak po katalońsku:
250g świeżego szpinaku
duży ząbek czosnku (najlepiej młodego)
garść orzeszków piniowych (można zastąpić makademią albo migdałami)
garść rodzynek
1-2 łyżki oliwy
40ml białego wina
sól, pieprz

1. Szpinak płuczemy, odrywamy grube łodyżki. Czosnek drobno kroimy.
2. Rozgrzewamy w garnku oliwę, wrzucamy czosnek, mieszamy. Po 2 minutach dodajemy orzeszki, mieszamy, po kolejnych 2 - rodzynki, po chwili całość zalewamy winem. Dusimy ok. 5-6 minut.
3. W tym czasie na patelnię wlewamy oliwę i olej słonecznikowy, wrzucamy szałwię i rozmaryn, zostawiając dwa kawałki gałązki do dekoracji. Smażymy na średnim ogniu kilka minut, aby tłuszcz przejął aromat ziół. Wyrzucamy listki.
4. Wypłukany szpinak odciskamy z nadmiaru wody, wrzucamy do garnka z orzechami, rodzynkami i czosnkiem. Co kilka chwil mieszamy, żeby się równomiernie poddusił i wymieszał z dodatkami. Wystarczy mu 5 minut, ale można spokojnie trzymać dłużej, do 10-15 minut. Pod koniec duszenia odkrywamy i zwiększamy grzanie, żeby go odparować.
5. Na rozgrzany aromatyzowany tłuszcz wkładamy osuszone ręcznikiem papierowym steki. Smażymy obracając tylko raz drewnianą łyżką czy packą, nie nakłuwając mięsa. Po obróceniu, układamy na mięsie kawałeczki sera. Ja najbardziej lubię średnio wysmażone, więc 2,5cm mięsa obracam po 3-4 minutach, tyle samo smażę z drugiej strony. Dla bardziej krwistych wystarczy 2-3 minuty z każdej strony, dla wysmażonych - ok. 5 minut. Po upływie odpowiednio 5-6 minut (krwisty = rare), 7-8 minut (średnio wysmażony = medium) lub 10 (mocno wysmażony = well-done) zmniejszamy ogień i przykrywamy patelnię zostawiając w cieple przez kolejną minutę lub dwie (w tym czasie stek 'dochodzi', a ser równomiernie się rozlewa). Dłuższe smażenie polędwicy sprawia, że traci ona swoją soczystość.
6. Na talerzach kładziemy szpinak i steki, dekorujemy rozmarynem. Idealnie smakują z młodymi lub opieczonymi ziemniaczkami.

Pstrąg z Navarry



Znów po hiszpańsku, ale to jest silniejsze ode mnie ;) Tym razem kuchnia Hiszpanii północnej. W wersji oryginalnej w potrawie nie ma sera, a szynka jest oczywiście hiszpańska. W polskich warunkach łatwiej o prosciutto di Parma niż jamon iberico, a jeszcze łatwiej o chudy boczek, ale znam takich, którzy uznaliby taką zamianę za profanację (osobiście za boczkiem nie przepadam). Wbrew pozorom bardziej zbliżona do oryginału jest wersja z piwem niż z winem. Naprawdę warto!



Pstrąg z Navarry (2 porcje)


Czas przygotowania: 15 minut (bez sprawiania ryb)
Czas gotowania i smażenia: 10-15 minut

Składniki:
2 pstrągi, oczyszczone i sprawione
4 plastry szynki iberyjskiej lub parmeńskiej
plaster ementalera (opcjonalnie)
średnia cebula
2 ząbki czosnku
pół pęczka zielonej pietruszki
pół szklanki białego wina
sok z połówki cytryny
2 łyżki wywaru rybnego*
oliwa
sól, pieprz
mąka


*wywar z ryb mrożę w woreczkach do lodu, tutaj użyłam 2 kostki zamrożonego wywaru z okonia morskiego i warzyw


1. Ryby płuczemy, suszymy ręcznikiem, posypujemy solą i pieprzem. Do środka wkładamy odrobinę sera i po dwa plastry szynki.
2. Cebulę i czosnek obieramy i siekamy. W rondelku rozgrzewamy oliwę (może być czosnkowa), rumienimy cebulę i dodajemy czosnek, a kiedy i on zacznie się rumienić wlewamy wino, sok z cytryny i wywar. Gotujemy ok. 10 minut, aż trochę odparuje i zgęstnieje.
3. Na patelni rozgrzewamy oliwę, ryby opruszamy mąką i kładziemy na rozgrzany tłuszcz. Smażymy z obu stron, aż się zrumienią (zależnie od wielkości ryby) ok. 10 minut. Przy odwracaniu należy uważać, żeby ryba się nie rozpadła, warto też odwracać ją przez grzbiet, wtedy szynka nie wypadnie.
4. Układamy rybę na talerzu, polewamy sosem i posupujemy obficie pietruszką. Podajemy z bagietką i winem lub chlebem razowym i piwem. Świetnie komponuje się z płaską, zieloną fasolką.
Smacznego!



Musztardowo


Dzisiaj musztardowo - Mąż twierdzi, że mogłabym ją pakować do wszystkiego i nie może mi wybaczyć, że zawsze musztardą smaruję schabowego, więc postanowiłam mu udowodnić, że musztarda naprawdę idealnie pasuje do mięsa. Wieprzowiny z reguły nie znoszę,  jedynie tegoż schabowego z musztardą, ale uznałam, że skoro z mojej ulubionej książce kucharskiej są musztardowe polędwiczki, mają szansę mi zasmakować. Do tego świetnie pasuje ratatouille, a właściwie wariacja na jego temat (w oryginale powinien być bakłażan, ale nie dostałam ładnego, za to pomidory nie są niezbędne, ale wg mnie świetnie się komponują. Polecam :-)

Musztardowe polędwiczki z ratatouille

Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 15 minut
Czas marynowania: min. 12h

polędwiczka ok. 0,5 kg (lub 2 małe)
3 łyżki musztardy gruboziarnistej
3 łyżki ostrej, gładkiej musztardy
1 mała cebula
2 ząbki czosnku
łyżka rozmarynu
łyżka tymianku
oliwa
sok z połówki cytryny
łyżka miodu

Ratatouille:
2 cukinie
1 czerwona papryka
1 żółta papryka
1 cebula
puszka pomidorów
2 ząbki czosnku
po łyżeczce:tymianku, 
oregano i rozmarynu
oliwa, sól, pieprz

1. Marynata: mieszamy posiekaną cebulę i czosnek z ziołami, sokiem z cytryny, miodem i oliwą, zanurzamy w niej mięso i wstawiamy do lodówki na noc, a najlepiej na całą dobę.
2. Ratatouille: kroimy w kostkę lub nieduże słupki papryki i cukinię (nieobrane), cebulę siekamy. Rozgrzewamy 2-3 łyżki oliwy w garnku i szklimy cebulę, wrzucamy paprykę, a po kolejnych 4 minutach - cukinię. Doprawiamy ziołami i czosnkiem i dusimy na małym ogniu. Po 7 minutach dodajemy pomidory w puszce, doprowadzamy do wrzenia i znów zmniejszamy ogień. Odparowujemy przez kolejne 5-10 minut. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem.
3. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Na patelni rozgrzewamy oliwę, polędwiczki oczyszczamy z marynaty i obsmażamy na złoto ze wszystkich stron. Jeżeli mamy jedną dużą polędwicę warto ją przekroić wzdłuż i obsmażyć dwa kawałki. Powinno to zająć 5-7 minut.
4. Przekładamy mięso do żaroodpornego naczynia. Mieszamy obie musztardy i smarujemy grubą warstwę na mięsie. Wkłądamy do rozgrzanego pieca na 12-15 minut. Jeśli wolicie bardziej krwistą, 10 minut wystarczy. Jeśli jednak będzie się piekła dłużej niż 15 minut, może w środku wyschnąć. Duża, nieprzekrojona polędwica powinna być pieczona ok. 20-25 minut.

Przepis pochodzi z książki Agnieszki i Marcina Kręglickich.

Kaczka z wiśniami



Pomysł chodził za mną już długo, a że po strudlu wigilijnym został mi zamrożony sok z wiśni, postanowiłam wreszcie zrealizować swój niecny zamiar i potraktować nim kaczkę. Wyszło pysznie, aksamitnie, wiśniowo, słodko i wytrawnie zarazem. Ryż i roszponka stanowią fantastyczne tło dla tego dania. W taki sposób kaczkę robiłam (i jadłam) po raz pierwszy w życiu, ale zdecydowanie bardziej mi pasuje niż kaczka z jabłkami. Warto spróbować!!!

Kaczka z wiśniami  
oraz biało-czarne tymbaliki z ryżu

Czas przygotowania: 20 minut
Czas pieczenia kaczki: 1 godzina
Marynowanie mięsa: 2 godziny

Składniki:
2 piersi kacze
garść wiśni
szklanka soku wiśniowego
goździki (10-12)
pół łyżeczki cynamonu
łyżeczka syropu klonowego
30ml ginu
olej słonecznikowy
mąka do zagęszczenia sosu

100g czarno-białego ryżu (dziki + paraboiled)
garść roszponki
łyżeczka masła

1. Kaczkę marynujemy w mieszance ginu i oleju (pół na pół) z syropem, rozgniecionymi goździkami i zmielonym cynamonem ok. 2 godzin.
2. Rozgrzewamy piekarnik do 190 stopni (termoobieg) i patelnię z niedużą ilością oleju. Kaczkę odsączamy z marynaty i wrzucamy na rozgrzany tłuszcz, obsmażamy z obu stron, aż zmieni kolor (ok. 4 minut z każdej strony). Przekładamy do naczynia żaroodpornego.
3. Z patelni odlewamy olej, jeśli jest go dużo i wlewamy sok wiśniowy, po minucie zalewamy nim kaczkę zbierając z patelni cały 'smak'. Dodajemy wiśnie i wstawiamy do pieca na godzinę, sprawdzając co jakiś czas, czy się nie przypala.
4. Na 20 minut przed końcem gotujemy ryż w lekko osolonej wodzie. Odcedzamy, przekładamy do miski i mieszamy z łyżeczką masła.
5. Wyjmujemy kaczkę, wlewamy sos z powrotem na patelnię i zagęszczamy mąką (ja dałam łyżkę - zależnie od upodobań), wsypując ją ostrożnie i równomiernie, dokładnie mieszając.
6. Porcje ryżu ugniatamy lekko łyżką w filiżance i odwracamy na talerzu, tworząc tymbaliki. Obok kładziemy pierś kaczą, polewamy sosem i ozdabiamy roszponką i wiśniami.

Kingfish czyli steki z makreli



Miała być dorada pieczona w tapenadzie. Poszłam po tapenadę - nie było. Na stoisku z rybami, na pytanie o doradę usłyszałam, że nie ma, ale są filety z dorsza... 
Pojechałam do sklepu, gdzie dorady zawsze w piątek są i... były. Ale był też piękny Kingfish czyli Makrela Hiszpańska bądź też Makrela Atlantycka, sama już nie wiem czym się one dokładnie różnią. Ale sądzę, że zamiana hiszpańskiej na atlantycką nie wpłynie na danie tak, jak zamiana dorady na dorsza... Z całym szacunkiem dla dorsza, oczywiście!

Steki z hiszpańskiej makreli 
z grillowanymi warzywami i umundurowanymi ziemniaczkami (2 porcje)

Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:
2 steki z makreli hiszpańskiej lub atlantyckiej (ang. Kingfish)
malutki bakłażan
nieduża cukinia
słodka czerwona papryka
3 ziemniaki
oliwa czosnkowa
wiórki masła
sok z połowy cytryny
garść zielonej pietruszki
sól, pieprz

1. Steki płuczemy i wycieramy, posypujemy solą i pieprzem. Pietruszkę siekamy, zalewamy sokiem z cytryny i oliwą w takiej samej ilości. Marynatą smarujemy rybe z obu stron.
2. Warzywa kroimy w plastry: bakłażana ok. 5-7mm, cukinię cieniej, paprykę pokroiłam z długie słupki. Bakłażana solimy z obu stron.
3. Ziemniaki szorujemy, gotujemy w mundurkach ok. 25 minut.
4. Grillujemy bakłażana i cukinię na żeliwnej patelni, zdejmujemy, wrzucamy paprykę. Po 3-4 minutach wlewamy troszkę oliwy i grillujemy rybę, ok. 7 minut.
5. Bakłażana i cukinię układamy na talerzach, a na nich rybę i kawałki papryczki. Obok kładziemy połówki ziemniaków z wiórkami masła. Pycha :) 


Muszle z łososiem



Łatwy i dość szybki obiad, a przy okazji mniej banalny niż spaghetti z pomidorami czy zamawiana pizza... Sos wyszedł gęsty, kremowy, może nawet za bardzo, podejrzewam, że dodanie do mascarpone niezbyt tłustej śmietanki może go złagodzić. Z podanych proporcji wyszedł mi obiad dla dwóch osób, ale może lepiej podać mniejszą porcję jako przystawkę? 

Muszle z łososiem pod kremową pierzynką (2 porcje)


Czas przygotowania: 15 minut
Czas pieczenia: 20 minut


150g makaronu typu Conchiglioni
100g łososia wędzonego
250g mascarpone
2 ząbki czosnku
3 suszone pomidory
garść kaparów
garść zielonej pietruszki
kilka kropel octu balsamicznego lub cytryny
odrobina chilli
tarty parmezan

 
1. Makaron gotujemy 6 minut w osolonej wodzie pilnując, aby się nie posklejał. Łososia kroimy, czosnek, pomidory, kapary i pietruszkę siekamy.

2. Na słabym ogniu rozpuszczamy mascarpone, wsypujemy czosnek i powoli podgrzewamy. Dodajemy pomidory i kapary i gotujemy 3-4 minuty. Po wyłączeniu dodajemy pietruszkę, chilli i ocet do smaku. Można lekko posolić, ale nie za mocno ze względu na wędzoną rybę.

3. Odcedzamy makaron, układamy muszelki w naczyniu do zapiekania  wysmarowanym oliwą (lub naczyniach, jeśli chcemy osobno zapiec poszczególne porcje). Do każdej muszli wkładamy łososia i wlewamy troszkę sosu. U mnie wyszło mniej więcej pół łyżeczki łososia i łyzka sosu na muszelkę. Posypujemy parmezanem.



4. Wstawiamy do piekarnika na 170-190 stopni na 20 minut. Ja włączyłam termoobieg i grzanie od góry więc niektóre muszelki się lekko spiekły. Na szczęście znalazły amatora :-)



Paella moja ulubiona



Z paellą w Hiszpanii jest jak z pierogami u nas: tyle 'oryginalnych' przepisów ile domów... W każdej jest ryż, papryka, czosnek, szafran i pomidory, reszta jest głównie kwestią wyobraźni. Trzy najsłynniejsze wersje to Paella Valenciana (z kurczakiem, królikiem i krewetkami), Paella de Marisco (z tym, co się znalazło w rybackich sieciach) i Paella de Verduras (z przeróżnymi warzywami).
U mnie znalazło się wszystkiego po trochu...


Paella moja ulubiona (4 porcje)


Czas przygotowania: 20 minut
Gotowanie: 30 minut
Czas może się wydłużyć, jeśli pod nogami plącze się głodny kot.


2 szklanki ryżu arborio
2 udka z kurczaka
opakowanie mrożonej mieszanki owoców morza
kilka dużych krewetek do ozdoby (mogą być też małże, kalmary, etc.)
2 małe papryki czerwone
puszka pomidorów bez skóry
garść mrożonego zielonego groszku
5 ząbków czosnku
oliwa
300 ml bulionu drobiowo-warzywnego lub rybnego
szczypta szafranu
sól, chilli

1. Warzywa kroimy na kawałki średniej wielkości, groszek rozmrażamy, czosnek obieramy i siekamy. Kurczaka obieramy ze skóry i kości (kości można zostawić, ale warto ostrzec resztę rodziny, że nie odpowiadamy za połamane zęby), kroimy na kawałki, owoce morza i krewetki należy rozmrozić.


2. Na patelni z grubym dnem rozgrzewamy oliwę i smażymy kawałki kurczaka. Jeśli mamy surowe (szare) krewetki warto je na początku obsmażyć z kurczakiem, wtedy ich smak zostanie w oliwie. W przeciwnym wypadku nie ma to sensu. Do usmażonego kurczaka dodajemy owoce morza i czosnek, a po 1-2 minutach paprykę. Smażymy aż lekko zmięknie.


3. Dodajemy pokrojone pomidory i groszek, a następnie wsypujemy ryż równomiernie na całą patelnię. Wlewamy ostrożnie bulion, dodajemy szafran (można go też rozpuścić w bulionie, kolor się lepiej rozejdzie po ryżu), dodajemy chilli i odrobinę soli i zostawiamy na średnim ogniu. Od tego momentu przez ok. 20 minut paella gotuje się bez naszego udziału, nie mieszamy jej, żeby mogła się wysuszyć na wierzchu.


4. 5-10 minut przed końcem, układamy na wierzchu ozdoby: krewetki, małże. Można na te ostatnie minuty wstawić ją do piekarnika, żeby się zapiekła, ale w Hiszpanii uchodzi to za profanację, a danie powinno się wysuszyć samo z siebie :-)




5. Najlepiej podawać na stół całą patelnię.
 

Sakiewki z cielęciną


Przepis w oryginale pochodzi z Grecji, a mięso w nim to jagnięcina. Niestety wciąż jest to towar deficytowy...
Oryginału jeszcze nie próbowałam, ale wersję z cielęciną przygotowałam kilkakrotnie. Danie łatwe i niezbyt pracochłonne, najwięcej czasu zajmuje pieczenie.
Sakiewki z cielęciną (2 porcje)

Czas przygotowania: 20 minut + 2h pieczenie
Marynowanie mięsa: min. 6h

0,5kg cielęciny z udźca
3 ziemniaki
3 papryki: żółta, czerwona i zielona
garść zielonego groszku (może być mrożony)
2 średnie cebule
100g sera feta
3-4 grubo posiekane ząbki czosnku
pieprz, sól
pergamin, sznurek

Marynata: olej, sok z ½ cytryny, 50ml białego wina, rozmaryn, cząber, oregano

1. Najdalej 6h przed przygotowaniem (a najlepiej dzień wcześniej) przygotowujemy marynatę, zalewamy pokrojone mięso i odstawiamy do lodówki.

2. Warzywa czyścimy, obieramy i kroimy w kawałki wielkości kęsa, dodajemy do mięsa, wsypujemy groszek i czosnek.
3. Pergamin tniemy na 4 duże kwadraty (30x30, 40x40cm). Układamy po dwa, tak, aby przypominały gwiazdę.  Rozkładamy mieszankę na środku obu gwiazd, posypujemy pokruszoną fetą. Unosimy rogi papieru formując sakiewki, skręcamy i związujemy końce sznurkiem.

4. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni (z termoobiegiem, w przeciwnym razie może być potrzebna wyższa temperatura) i pieczemy ok. 2 godzin.

Podajemy na talerzach zamknięte sakiewki, w ten sposób każdy może sam otwierać swoją porcję.

Sandacz na blacie ze szpinaku


Dzisiaj wykwintnie :-) Danie z dwóch dań: sandacz na blacie ze szpinaku i rozetkami to wspomnienie z powrotu z wakacji sprzed wielu lat, sos z buraczków kombinowałam sama, ale efekt wyszedł całkiem ciekawy.

Sandacz na blacie ze szpinaku     (2porcje)
z sosem buraczkowym i rozetkami ziemniaczanymi

Czas przygotowania: 1h + 20 minut pieczenie
Marynowanie ryby: min.6h
Uwaga: można przygotować wcześniej, przed podaniem tylko upiec


Ryba:
2 filety z sandacza
garść świeżej mięty i pietruszki
sok z ½ cytryny
50ml białego wina
50ml oliwy


Sos buraczkowy:
2-3 nieduże buraki
łyżka likieru pomarańczowego (np. Cointerau)
2 łyżki octu balsamicznego
odrobina miodu (opcjonalnie)


Blat:
200g świeżego szpinaku
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
sól


Rozetki:
3 spore ziemniaki (można dodać resztki z poprzedniego dnia)
4-5 łyżek mąki pszennej
łyżka masła
100ml mleka
żółtko
sól, gałka muszkatołowa

1. Mieszamy wino, oliwę i sok z cytryny z ziołami, zalewamy sandacza i zostawiamy na kilka godzin (najlepiej na noc), odwracając kilkakrotnie, żeby marynata dokładnie pokryła rybę.

2. Szpinak płuczemy, odrywamy grubsze łodyżki, pozostawiamy do odcieknięcia.

3. Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i gotujemy 10-15 minut w osolonej wodzie.   Jeszcze ciepłe przeciskamy przez praskę, dodajemy łyżkę masła, sól i startą gałke muszkatołową do smaku i studzimy.  Dolewamy mleko i żółtko, ciągle mieszając wsypujemy mąkę do uzyskania konsystencji plastycznego ciasta.

4. Rozgrzewamy oliwę, dodajemy szpinak partiami, tyle tylko, żeby się “spocił”. Czosnek obieramy i siekamy lub przeciskamy do szpinaku, doprawiamy solą i odcedzamy.


5. Buraczki obieramy, kroimy w półplasterki lub kostkę, zalewamy wodą tylko do przykrycia, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu, aż buraki zmiękną (co najmniej 20 minut). Wyjmujemy buraki, do powstałego wywary dolewamy likieru i octu balsamicznego i powoli odparowujemy do zgęstnienia. W razie potrzeby dolać odrobinę wody, ale nie za dużo, żeby nie rozcieńczyć wywaru. Kiedy sos zgestnieje do konsystencji, która nam odpowiada (u mnie zastygał na łyżce po 10 sekundach) doprawiamy do smaku (np. miodem). Sos powinien być dosyć słodki. Uwaga: sos najlepiej przygotować wcześniej, ale wtedy przy podgrzewaniu jeszcze zgęstnieje.


Pół godziny przed podaniem:


6. Rozgrzewamy piec do 180-200 stopni, przekładamy rybę do naczynia żaroodpornego, blachę wykładamy papierem. Masę ziemniaczaną przeciskamy przez rękaw na blachę tworząc rozety, ciasto nie rośnie w piecu więc nie trzeba zostawiać im dużych odstępów. Wstawiamy do pieca rozety i rybę na ok. 15-20 minut. Blachę warto umieścić wyżej, żeby rozetki się zarumieniły.

7. Na talerzach rozkładamy płasko szpinak, na nim lądują filety z sandacza, a obok rozetki ziemnaczane. Podgrzanym sosem ozdabiamy białą rybę i talerze.


Related Posts with Thumbnails