this site the web
"Wszystko stygnie: zupka z muszek na wieczornej rosie,
Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie,
Motyl z rożna, przyprawiony gęstym cieniem z lasku,
A na deser - tort z wietrzyka w księżycowym blasku."
Julian Tuwim
image
image
image
image
image
image
image
image
image
image
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papryka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papryka. Pokaż wszystkie posty

Lasagne z owocami morza i karmelizowaną papryką


Trochę to trwało... ale doba się wcale nie wydłużyła po pojawieniu się dziecka, stąd moje długie milczenie. Mam nadzieję, że powoli się rozkręcę na nowo, ale proszę Was o cierpliwość i wyrozumiałość, jeśli znów zamilknę na kilka tygodni. Na przeprosiny proponuję pyszniastą lasagne, która połączona ze słodką, karmelizowaną papryką smakuje fenomenalnie...

Lasagne z krewetkami, małżami, szpinakiem i karmelizowaną papryką

Czas przygotowania: ok.40 minut
Czas pieczenia: 20-25 minut

Składniki:
12 płatów lasagne
500gr szpinaku
sloiczek małży w zalewie
200g krewetek
2 papryki
2 szkl. mleka
2 łyżeczki mąki
20g cukru
oliwa, gałka muszkatołowa, bazylia, czosnek

1. Papryki smarujemy oliwą, opiekamy w 220 stopniach aż skórka zacznie czernieć (10-15 minut powinno wystarczyć, paprykę od czasu do czasu trzeba przekręcić).
2. Małże wraz z zalewą przekładamy do rondelka, gotujemy 5 minut, odcedzamy. Rozgrzewamy oliwę, wrzucamy posiekany czosnek i krewetki, smażymy kilka chwil, wyjmujemy. Następnie płuczemy szpinak, wrzucamy na oliwę na 2-3 minuty, odcedzamy. 
3. Wyjmujemy papryki, studzimy, obieramy, zlewając sok do osobnego naczynia. Piekarnik przestawiamy na 200 stopni.
4. W garnku rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, wsypujemy mąkę ciągle mieszając, kiedy zacznie się gotować wlewamy powoli mleko dokładnie mieszając. Doprawiamy gałką i gotujemy aż zacznie odrobinę gęstnieć. Dzielimy sos na 3 części: jedną mieszamy z małżami, jedną z krewetkami i szpinakiem, a jedną łączymy z sokiem z papryki.
5. W  żaroodpornym naczyniu układamy 1/3 makaronu (surowego! w nadzieniu jest dość wilgoci, żeby po upieczeniu lasagne była al dente, a nie surowa), masę ze szpinakiem, znów makaron, masę z małżami, makaron, beszamel z sokiem z papryki. Wstawiamy do pieca na 20-25 minut.
6. Papryki kroimy wrzucamy na rozgrzaną oliwę, smażymy dodając posiekaną bazylię i cukier, a gdy ten się rozpuści, smażymy, aż sos zgęstnieje.
7. Podajemy kawałki lasagne układając na niej karmelizowaną paprykę.


Rolady z kurczaka z czosnkowym beszamelem



Czekając na prawdziwą ciepłą wiosnę znowu tęsknię za Hiszpanią... oglądam więc hiszpańskie programy kulinarne i z radością wprowadzam w życie co ciekawsze pomysły. Oto jeden z nich (szczęśliwie nie musiałam go specjalnie adaptować do naszych składników ;-))
Cały przepis wydaje się pracochłonny, ale zapewniam Was, tylko tak strasznie wygląda. Dla tego smaku naprawdę warto!

Roladki z kurczaka z czosnkowym beszamelem
4 porcje

Czas przygotowania: 30 minut
Czas pieczenia: 35 minut

Składniki:
4 piersi z kurczaka
bakłażan
cukinia
cebula
papryka czerwona
papryka żółta
puszka pomidorów
2 ząbki czosnku
2 łyżki mąki
2 szklanki mleka
oliwa, ocet winny
sól, pieprz, gałka muszkatołowa

1. Kroimy warzywa w kostkę, pomidory odsądzamy i także kroimy. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, szklimy na niej cebulę, następnie dodajemy papryki. Kiedy trochę zmiękną (ok. 5 minut) dodajemy bakłażana i cukinię, a po kolejnych 2 minutach pokrojone pomidory. Dusimy 15 minut, mieszając co jakiś czas.

2. Piersi z kurczaka otwieramy tak, aby uzyskać dość duży i cienki filet. Można to zrobić nacinając przez środek do ok. 2/3 głębokości i otwierając ją jak książkę, a następnie każdy z grubych wciąż boków nacinamy od środka kładąc nóż równolegle do deski. Rozłożony filet może być dziurawy ;-)

3. Na rozłożone mięso dajemy połowę warzyw (na każdym filecie powinno wylądować ich sporo) i zawijamy. Gotowe rolady (niczym nie związane) układamy w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym oliwą, doprawiamy i skrapiamy octem winnym. Pieczemy 35 minut w 180 stopniach.

4. W rondelku przygotowujemy sos: na rozgrzaną oliwę wrzucamy czosnek, kiedy się zrumieni wsypujemy mąkę i mocno mieszamy. Wlewamy mleko, wsypujemy świeżo startą gałkę muszkatołową i mieszamy, aż się zagotuje, a następnie na małym ogniu (wciąż mieszając) aż zgęstnieje. Na koniec wlewamy do niego sos spod roladek.

5. Podajemy rolady pokrojone w plastry, polane sosem, z dodatkeim duszonych warzyw i posypane pietruszką. Fantastyczne!


Fajitas i guacamole


Kolorowo pozytywne, w sam raz na jesienne szarości.

Fajitas 
dla 2 osób
(6 zawiniątek z tortilli)

Czas przygotowania: 10 minut
Czas smażenia/grillowania: 50 minut
Czas marynowania mięsa: 1h

Fajitas:
300g polędwicy wołowej
3 papryki w różnych kolorach
cebula
6 placków tortilli
śmietana 18-22%
guacamole
marynata: 1/3 szklanki oleju, 4 łyżki sosu sojowego, 2 ząbki czosnku, liście kolendry, odrobina chilli i kuminu

Guacamole:
dojrzałe awokado, pół pomidora, pół cebuli, ząbek czosnku, sok z połowy cytryny, sól, pieprz, chilli, liście kolendry


1. Mieszamy składniki marynaty (czosnek drobno kroimy) i marynujemy mięso pokrojone w paski przez godzinę. Paprykę kroimy w paski, a cebulę w piórka.
2. Awokado rozgniatamy widelcem lub, jeśli jest mniej dojrzałe, w blenderze. Dodajemy sok z cytryny, wyciśnięty ząbek czosnku i przyprawy. Można też dodać łyżkę oliwy - sos będzie bardziej gładki. Cebulę kroimy w drobną kostkę, pomidora parzymy, obieramy ze skórki i także drobno kroimy, pozbywając się przy okazji pestek i zbędnego soku. Wrzucamy wraz z cebulą do awokado i delikatnie mieszamy. Do zasu podania przechowujemy w lodówce.
3. Rozgrzewamy mocno patelnię grillową (u mnie zaszczyt pełni żeliwna patelnia do naleśników) podgrzewamy na niej tortille po minucie każdą, przykrywamy je ściereczką, żeby nie wystygły.
4. Po tortillach krótko grillujemy warzywa, a następnie mięso odsączone z marynaty. Podajemy na osobnych talerzach, aby każdy mógł dobierać składniki w dowolnych ilościach.
5. Placek tortilli smarujemy guacamole, układamy kawałki wołowiny, cebuli i papryki, skrapiamy śmietaną i zawijamy. I zjadamy!

Nadziewane kalmary i papryki


Kalmary są niezwykle wdzięcznym produktem do nadziewania. Szukając na hiszpańskich stronach pomysłów na nadzienie odnalazłam kilkadziesiąt wersji, uznałam więc, że zrobię po swojemu i zobaczymy jak wyjdzie. Wyszło co najmniej nieźle :-)
Moje kalmary były niestety z mrożonki, w związku z czym po pierwsze było ich niedużo (i wspomogłam się paprykami), a po drugie były to same tuby, więc nadzienie było zupełnie kombinowane.

Kalmary i papryczki nadziewane
2 porcje

Czas przygotowania: 30 minut
Czas pieczenia: 40 minut

Składniki:
3 tuby kalmarów
3 papryki
puszka pomidorów
150g mielonej cielęciny
1/3 szklanki ryżu arborio
0,75l wywaru warzywnego lub rybnego
4 ząbki czosnku
gruby szczypior
pół papryczki chilli
sól, pieprz
pół cytryny
oliwa
zielona pietruszka do posypania

1. Kalmary rozmrażamy, płuczemy i nacieramy sokiem z cytryny. Wyciśniętą cytrynę kroimy na trzy części i wkładamy po kawałku do każdej tuby. Nastawiamy piekarnik na 190 stopni.
2. Czosnek i chilli siekamy, szczypior i jedną paprykę kroimy w kostkę, cielęcinę rozdrabniamy.  Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy chilli, czosnek i szczypior i mocno mieszamy, żeby się nie zrumieniły, ale zostawiły aromat. Następnie dodajemy mięso i smażymy razem. Po 5 minutach dodajemy paprykę i pomidory z puszki, mieszamy, doprowadzamy do wrzenia. Wsypujemy ryż i wlewamy szklankę rosołu. Gotujemy przez 10 minut na małym/średnim ogniu, można od czasu do czasu zamieszać, ale nie jest to konieczne. Trzeba tylko dopilnować, żeby się nie przypaliło. Następnie doprawiamy do smaku - proponuję smakować sam sos, ponieważ ryż jest jeszcze twardy.
3. Pozostałe papryki myjemy, wycinamy gniazda nasienne i solimy w środku. Wyjmujemy cytryny z kalmarów. Tuby osuszamy i nadziewamy, pozostałe nadzienie wykorzystujemy do wypełnienia papryk. Układamy je razem w żaroodpornym naczyniu, raczej głębokim (papryki możemy ustawić pionowo) i zalewamy pozostałym wywarem. Nie musi on przykrywać papryk ani kalmarów.
4. Pieczemy 40 minut, podajemy pokrojone - papryki na pół, kalmary na grube plastry, polane sosem i posypane pietruszką.

Terrina śródziemnomorska


Wiosenna i kolorowa. Z moich ulubionych pieczonych papryki bakłażana dostatecznie przypomina mi Escalivadę, żeby mnie zachwycać. W oryginalnym przepisie nie była masy z koziego sera, ale biały miękki ser np. bundz. Tu jednak odezwała się potrzeba wykorzystania innego przepisu z mojej strony ;)


Terrina śródziemnomorska


Czas przygotowania: 45 minut
Czas chłodzenia: 24h

Składniki:
2 bakłażany
3 papryki czerwone
kilka łyżek tapenady
300g sera koziego
4 łyżki śmietany 18%
2 łyżki oliwy spod suszonych pomidorów
4 łyżeczki żelatyny

1. Papryki opiekamy 15 minut w piekarniku w 220 stopniach, aż skórka zczernieje. Następnie studzimy, obieramy i kroimy na szerokie plastry.
2. Bakłażany kroimy wzdłuż w plastry 0,5-0,7cm, solimy i grillujemy lub smażymy bez tłuszczu przez ok. 7 minut.
3. Miksujemy ser kozi ze śmietaną i oliwą. Żelatynę rozpuszczamy w możliwie małej ilości wrzątku (60-120ml) i rozpuszczoną wlewamy do masy serowej.
4. Silikonową keksówkę (lub inną wyłożoną folią spożywczą) wykładamy w poprzek zgrillowanym bakłażanem i plastrami papryki. Dalej kładziemy połowę masy serowej, bakłażana, tapenadę, paprykę, masę serową i kolejną warstwę warzyw. Ciasno owijamy formę folią spożywczą i wkładamy do lodówki na dobę.
5. Podajemy na dużym półmisku, na którym ją kroimy w szerokie plastry. Warto podać do niej szeroką łopatkę, dzięki czemu przeniesienie porcji na talerz będzie łatwiejsze.

Przepis zainspirowany terriną z koziego sera oraz śródziemnomorską z numeru 4-2010 magazynu 'Kuchnia'.

Terrina z koziego sera


Tym razem wykwintnie. Terrina jest delikatna w smaku, jeśli chcemy uzyskać bardziej intensywną dodajemy więcej koziego sera, bardziej łagodną - więcej kremowego. Wszystko zależy od proporcji :-) Wykorzystuję też oliwę spod suszonych pomidorów - na codzień świetną do polewania sałatek i wzbogacania różnych dań, tutaj można ją zastąpić inną aromatyczną, np. czosnkową. Przepis na terrinę, z niewielkimi modyfikacjami, pochodzi z książki Kręglickich, sugeruję jednak inny sposób podania - wg mnie fantastycznie komponuje się z łososiem, rukolą i pieczoną papryką.

Terrina z koziego sera


Czas przygotowania: 15 minut
Czas chłodzenia: minimum 1,5h, najlepiej 4h




150g miękkiego koziego sera
50g śmietany 18%
2 łyżki kremowego serka
2 łyżki przyprawionej oliwy spod suszonych pomidorów
pół łyżeczki żelatyny
świeżo mielony pieprz
papryka czerwona
rukola
kilka plasterków wędzonego łososia




1. Paprykę opiekamy w piecu nagrzanym do 200 stopni przez 10 minut lub do momentu, kiedy skórka się zacznie rumienić. Wyjmujemy, studzimy i obieramy.
2. Żelatynę rozpuszczamy w 2 łyżkach wrzątku. Sery i śmietanę mieszamy na głądką masę (moja miała grudki ze skórki koziego sera, co jej zresztą wcale nie przeszkadzało), dodajemy oliwę, pieprz i żelatynę i ponownie mieszamy.
3. Paprykę kroimy na cienkie paseczki, układamy na dnie sześciu foremek (np. mufinkowych z silikonu). Każdą napełniamy łyżką masy, ponownie układamy paprykę i resztę masy. Na górę kładziemy plasterki wędzonego łososia i schładzamy. Terriny ze zdjęć były schłodzone półtorej godziny, optymalny czas to min. 4h.
4. Podajemy na listkach rukoli, z łososiem na spodzie. Z silikonowych foremek wyjmuje się bez problemów, w razie innych, np. plastikowych, warto na sekundę włożyć je do wrzątku. Ważne jednak, aby ich nie przegrzać, bo się rozpuszczą. Pycha... 

Musztardowo


Dzisiaj musztardowo - Mąż twierdzi, że mogłabym ją pakować do wszystkiego i nie może mi wybaczyć, że zawsze musztardą smaruję schabowego, więc postanowiłam mu udowodnić, że musztarda naprawdę idealnie pasuje do mięsa. Wieprzowiny z reguły nie znoszę,  jedynie tegoż schabowego z musztardą, ale uznałam, że skoro z mojej ulubionej książce kucharskiej są musztardowe polędwiczki, mają szansę mi zasmakować. Do tego świetnie pasuje ratatouille, a właściwie wariacja na jego temat (w oryginale powinien być bakłażan, ale nie dostałam ładnego, za to pomidory nie są niezbędne, ale wg mnie świetnie się komponują. Polecam :-)

Musztardowe polędwiczki z ratatouille

Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 15 minut
Czas marynowania: min. 12h

polędwiczka ok. 0,5 kg (lub 2 małe)
3 łyżki musztardy gruboziarnistej
3 łyżki ostrej, gładkiej musztardy
1 mała cebula
2 ząbki czosnku
łyżka rozmarynu
łyżka tymianku
oliwa
sok z połówki cytryny
łyżka miodu

Ratatouille:
2 cukinie
1 czerwona papryka
1 żółta papryka
1 cebula
puszka pomidorów
2 ząbki czosnku
po łyżeczce:tymianku, 
oregano i rozmarynu
oliwa, sól, pieprz

1. Marynata: mieszamy posiekaną cebulę i czosnek z ziołami, sokiem z cytryny, miodem i oliwą, zanurzamy w niej mięso i wstawiamy do lodówki na noc, a najlepiej na całą dobę.
2. Ratatouille: kroimy w kostkę lub nieduże słupki papryki i cukinię (nieobrane), cebulę siekamy. Rozgrzewamy 2-3 łyżki oliwy w garnku i szklimy cebulę, wrzucamy paprykę, a po kolejnych 4 minutach - cukinię. Doprawiamy ziołami i czosnkiem i dusimy na małym ogniu. Po 7 minutach dodajemy pomidory w puszce, doprowadzamy do wrzenia i znów zmniejszamy ogień. Odparowujemy przez kolejne 5-10 minut. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem.
3. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Na patelni rozgrzewamy oliwę, polędwiczki oczyszczamy z marynaty i obsmażamy na złoto ze wszystkich stron. Jeżeli mamy jedną dużą polędwicę warto ją przekroić wzdłuż i obsmażyć dwa kawałki. Powinno to zająć 5-7 minut.
4. Przekładamy mięso do żaroodpornego naczynia. Mieszamy obie musztardy i smarujemy grubą warstwę na mięsie. Wkłądamy do rozgrzanego pieca na 12-15 minut. Jeśli wolicie bardziej krwistą, 10 minut wystarczy. Jeśli jednak będzie się piekła dłużej niż 15 minut, może w środku wyschnąć. Duża, nieprzekrojona polędwica powinna być pieczona ok. 20-25 minut.

Przepis pochodzi z książki Agnieszki i Marcina Kręglickich.

Kingfish czyli steki z makreli



Miała być dorada pieczona w tapenadzie. Poszłam po tapenadę - nie było. Na stoisku z rybami, na pytanie o doradę usłyszałam, że nie ma, ale są filety z dorsza... 
Pojechałam do sklepu, gdzie dorady zawsze w piątek są i... były. Ale był też piękny Kingfish czyli Makrela Hiszpańska bądź też Makrela Atlantycka, sama już nie wiem czym się one dokładnie różnią. Ale sądzę, że zamiana hiszpańskiej na atlantycką nie wpłynie na danie tak, jak zamiana dorady na dorsza... Z całym szacunkiem dla dorsza, oczywiście!

Steki z hiszpańskiej makreli 
z grillowanymi warzywami i umundurowanymi ziemniaczkami (2 porcje)

Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:
2 steki z makreli hiszpańskiej lub atlantyckiej (ang. Kingfish)
malutki bakłażan
nieduża cukinia
słodka czerwona papryka
3 ziemniaki
oliwa czosnkowa
wiórki masła
sok z połowy cytryny
garść zielonej pietruszki
sól, pieprz

1. Steki płuczemy i wycieramy, posypujemy solą i pieprzem. Pietruszkę siekamy, zalewamy sokiem z cytryny i oliwą w takiej samej ilości. Marynatą smarujemy rybe z obu stron.
2. Warzywa kroimy w plastry: bakłażana ok. 5-7mm, cukinię cieniej, paprykę pokroiłam z długie słupki. Bakłażana solimy z obu stron.
3. Ziemniaki szorujemy, gotujemy w mundurkach ok. 25 minut.
4. Grillujemy bakłażana i cukinię na żeliwnej patelni, zdejmujemy, wrzucamy paprykę. Po 3-4 minutach wlewamy troszkę oliwy i grillujemy rybę, ok. 7 minut.
5. Bakłażana i cukinię układamy na talerzach, a na nich rybę i kawałki papryczki. Obok kładziemy połówki ziemniaków z wiórkami masła. Pycha :) 


Tapas ciąg dalszy czyli Escalivada



Escalivadę robię wtedy, kiedy bardzo tęsknię za Hiszpanią. Ostatnio patrząc na zimę za oknem i -13 stopni, mam na nią ochotę codziennie :-) Wczoraj, w ramach protestu przed zimą zrobiłąm kolację z kilku hiszpańskich dań, do tego czerwone wino... i jakoś ta zima wydawała się mniej straszna.

Escalivada

Pieczenie warzyw: 15-20 minut
Czas przygotowania: 10 minut


 średni bakłażan
2 czerwone papryki
średnia cebula
garść czarnych oliwek
oliwa
ocet balsamiczny lub cytryna (opcjonalnie)
1-2 posiekane filety anchois (opcjonalnie)

1. Cebulę obieramy i układamy wraz z papryką i bakłażanem na blaszce, smarujemy lekko oliwą i pieczemy w mocno rozgrzanym piekarniku ok. 15-20 minut, obracając co kilka chwil, żeby się równomiernie opiekły. Skórka papryk może się spokojnie zrobić czarna.

2. Studzimy warzywa, zdejmujemy skórkę. Paprykę i bakłażana kroimy na paski, cebulę w ósemki i układamy na talerzu.

3. Posypujemy anchois i oliwkami, polewamy oliwą, skrapiamy octem. I jemy :-)


Paella moja ulubiona



Z paellą w Hiszpanii jest jak z pierogami u nas: tyle 'oryginalnych' przepisów ile domów... W każdej jest ryż, papryka, czosnek, szafran i pomidory, reszta jest głównie kwestią wyobraźni. Trzy najsłynniejsze wersje to Paella Valenciana (z kurczakiem, królikiem i krewetkami), Paella de Marisco (z tym, co się znalazło w rybackich sieciach) i Paella de Verduras (z przeróżnymi warzywami).
U mnie znalazło się wszystkiego po trochu...


Paella moja ulubiona (4 porcje)


Czas przygotowania: 20 minut
Gotowanie: 30 minut
Czas może się wydłużyć, jeśli pod nogami plącze się głodny kot.


2 szklanki ryżu arborio
2 udka z kurczaka
opakowanie mrożonej mieszanki owoców morza
kilka dużych krewetek do ozdoby (mogą być też małże, kalmary, etc.)
2 małe papryki czerwone
puszka pomidorów bez skóry
garść mrożonego zielonego groszku
5 ząbków czosnku
oliwa
300 ml bulionu drobiowo-warzywnego lub rybnego
szczypta szafranu
sól, chilli

1. Warzywa kroimy na kawałki średniej wielkości, groszek rozmrażamy, czosnek obieramy i siekamy. Kurczaka obieramy ze skóry i kości (kości można zostawić, ale warto ostrzec resztę rodziny, że nie odpowiadamy za połamane zęby), kroimy na kawałki, owoce morza i krewetki należy rozmrozić.


2. Na patelni z grubym dnem rozgrzewamy oliwę i smażymy kawałki kurczaka. Jeśli mamy surowe (szare) krewetki warto je na początku obsmażyć z kurczakiem, wtedy ich smak zostanie w oliwie. W przeciwnym wypadku nie ma to sensu. Do usmażonego kurczaka dodajemy owoce morza i czosnek, a po 1-2 minutach paprykę. Smażymy aż lekko zmięknie.


3. Dodajemy pokrojone pomidory i groszek, a następnie wsypujemy ryż równomiernie na całą patelnię. Wlewamy ostrożnie bulion, dodajemy szafran (można go też rozpuścić w bulionie, kolor się lepiej rozejdzie po ryżu), dodajemy chilli i odrobinę soli i zostawiamy na średnim ogniu. Od tego momentu przez ok. 20 minut paella gotuje się bez naszego udziału, nie mieszamy jej, żeby mogła się wysuszyć na wierzchu.


4. 5-10 minut przed końcem, układamy na wierzchu ozdoby: krewetki, małże. Można na te ostatnie minuty wstawić ją do piekarnika, żeby się zapiekła, ale w Hiszpanii uchodzi to za profanację, a danie powinno się wysuszyć samo z siebie :-)




5. Najlepiej podawać na stół całą patelnię.
 

Sakiewki z cielęciną


Przepis w oryginale pochodzi z Grecji, a mięso w nim to jagnięcina. Niestety wciąż jest to towar deficytowy...
Oryginału jeszcze nie próbowałam, ale wersję z cielęciną przygotowałam kilkakrotnie. Danie łatwe i niezbyt pracochłonne, najwięcej czasu zajmuje pieczenie.
Sakiewki z cielęciną (2 porcje)

Czas przygotowania: 20 minut + 2h pieczenie
Marynowanie mięsa: min. 6h

0,5kg cielęciny z udźca
3 ziemniaki
3 papryki: żółta, czerwona i zielona
garść zielonego groszku (może być mrożony)
2 średnie cebule
100g sera feta
3-4 grubo posiekane ząbki czosnku
pieprz, sól
pergamin, sznurek

Marynata: olej, sok z ½ cytryny, 50ml białego wina, rozmaryn, cząber, oregano

1. Najdalej 6h przed przygotowaniem (a najlepiej dzień wcześniej) przygotowujemy marynatę, zalewamy pokrojone mięso i odstawiamy do lodówki.

2. Warzywa czyścimy, obieramy i kroimy w kawałki wielkości kęsa, dodajemy do mięsa, wsypujemy groszek i czosnek.
3. Pergamin tniemy na 4 duże kwadraty (30x30, 40x40cm). Układamy po dwa, tak, aby przypominały gwiazdę.  Rozkładamy mieszankę na środku obu gwiazd, posypujemy pokruszoną fetą. Unosimy rogi papieru formując sakiewki, skręcamy i związujemy końce sznurkiem.

4. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni (z termoobiegiem, w przeciwnym razie może być potrzebna wyższa temperatura) i pieczemy ok. 2 godzin.

Podajemy na talerzach zamknięte sakiewki, w ten sposób każdy może sam otwierać swoją porcję.

Related Posts with Thumbnails