Chyba polubiłam serniki. Zawsze mnie raziły ciężką masą, smakowały mi tylko te z dużą ilością bakalii. Na to jednak krzywiła się moja siostra, więc sernik z góry odpuszczałam (no chyba, że drugą opcją był makowiec... już wolę sernik bez bakalii). Okazało się jednak, że sernik to ulubione ciasto mojego męża, więc postanowiłam wykombinować przepis, który i mnie będzie odpowiadał. Oto i on:
Sernik z wiśniami i czekoladą
Czas przygotowania: 15 minut
Czas pieczenia: 1h
Czas studzenia: minimum 3h
Spód:
200 g ciastek Digestive w czekoladzie
70 g roztopionego masła
Masa:
700 g twarogu półtłustego, zmielonego przynajmniej 2-krotnie
3 jajka
1 żółtko
2 łyżki mąki ziemniaczanej
170 g drobnego cukru do wypieków
30g cukru waniliowego
pół szklanki kwaśnej śmietany (125 ml) 18%
garść zamrożonych wiśni
pół tabliczki gorzkiej czekolady startej
1. Ciasteczka pokruszyć, wymieszać z masłem na mokry piasek. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, na dno wysypać ciasteczka; wcisnąć je w dno tortownicy.
3. Na ciasteczkowy spód wylać masę, posypać wiśniami i oprószyć czekoladą, lekko zamieszać (czekolada i wiśnie mogą się lekko wtopić w masę, ale nie dodajemy ich wcześniej, żeby nie zabarwiły sernika).
4. Piec w temperaturze 180ºC przez około 1 h (aż wysunięty z pieca nie będzie się trząsł). Wystudzić w uchylonym piekarniku, dobrze jest go później schłodzić dodatkowo w lodówce (np. na noc), ale tak pachnie w domu sernikiem i wiśniami, że u mnie do tego etapu nie doszło...
4. Piec w temperaturze 180ºC przez około 1 h (aż wysunięty z pieca nie będzie się trząsł). Wystudzić w uchylonym piekarniku, dobrze jest go później schłodzić dodatkowo w lodówce (np. na noc), ale tak pachnie w domu sernikiem i wiśniami, że u mnie do tego etapu nie doszło...
















